Tkaniny na wystawie RYTM WĄTKU
na wystawie zaprezentowałam 3 kolekcje tkanin: Palto, MEMORY i STRUKTURE
Kolekcja PALTO



kolekcja MEMORY





kolekcja STRUKTURE


Artystka umiejętnie korzysta z dialogu matematyki i tkactwa. Geometria jest tu czymś więcej niż nauką czy estetyką. Jest wielowarstwowa, podobnie jak inspiracje i korzystanie z tradycyjnych technik tkackich oraz surowców. Twórczyni zależy, by wypracowane przez pokolenia tradycje tkackie północno-wschodniej Polski przetrwały. Szacunek do kunsztownych formuł i korzystanie z nich traktuje jako dialog. Rozumie, że trwanie nie istnieje bez zmiany. Tworząc nowe nieustannie odnosimy się do tego, co już powstało. Pamiętajmy też, że współcześnie tkactwo nie jest już dla nas jedynie pojęciem oznaczającym sposób wytwarzania, a tkanina przedmiotem tylko dekoracyjnym. Relacje sztuki i rzemiosła widzimy dziś inaczej. Potrafimy bardziej docenić twórczość osadzoną w naszej społecznej i kulturowej tożsamości. Dowodem tego są rozwój i sukcesy tkaniny jako działalności twórczej, wykraczającej znacznie poza dotychczasowe jej granice. Ogromna w tym zasługa kobiet – tkaczek, artystek, projektantek – które obalały schematy udowadniając jak wiele da się wyrazić przeplatającymi się nićmi wątku i osnowy.
Beata Palikot-Borowska od dawna konsekwentnie rozwija swą twórczość artystyczną i projektową. Pokazane na wystawie prace, wykonane w różnych technikach, w różnych latach pokazują tą drogę. Artystka świadomie operuje zawężoną gamą barw akcentując strukturę, dialogi form. Korzysta z materii – czy jest to malarstwo, tkanina, czy dywan – oraz jej mocy wchodzenia w relacje ze światłem i przestrzenią. Twórczyni sięga po tradycyjne sploty, tworzy tkaniny na krosnach poziomych wielonicielnicowych, równolegle współpracując z przemysłem włókienniczym. Z prac najnowszych obok kolekcji tkanin wykonanych w technice RADZIUSZKA, bazującej na tradycji tkackiej Podlasia uwagę mą przykuwa prototypowa kolekcja NOVUM. Dywany strukturalne, wykonane na krośnie przemysłowym z wykorzystaniem poprodukcyjnych końcówek przędz. Trzy dywany, właściwie obiekty. Utrzymane w spójnej kolorystyce i układzie formalnym. Różne w kompozycji i skali. Funkcjonujące indywidualnie, a zarazem możliwe do połączenia w różnych konfiguracjach. To koncepcja nie tylko na wskroś współczesna, intrygująca i autorska. To poszukiwanie odpowiedzi na wiele pytań o rolę sztuki i designu, które stawiamy sobie wobec wyzwań współczesności.
Tkanina jest dla mnie czuciem. Jest dotykiem, szczególnie obecnie, kiedy najbardziej ceniony, czy wręcz przeceniany, jest zmysł wzroku. Rękoma poznajemy świat, badamy, definiujemy i rękoma później sami go tworzymy. Nasza wrażliwość na struktury, zmysłowe postrzeganie materii są ważne. Czucie rozumiem jednak nie tylko dosłownie. Cechy zewnętrzne są jedynie wstępem do poznania. Siła, elastyczność, transparentność, miękkość, zapach i wiele innych wartości wewnętrznych obiektu/materii/dzieła zatrzymują nas i skłaniają do refleksji tworząc własny splot emocji.
Krystyna Łuczak-Surówka


